VooDoo – Czarna magia ?

Voodoo z pewnością kojarzy się powszechnie z laleczkami voodoo, a także ze złymi mocami. Taką rozpowszechnioną wiedzę czerpiemy głównie z różnego rodzaju filmów, szczególniej z horrorów. Nic więc dziwnego, że o voodoo mamy nie najlepsze mniemanie, choć z drugiej strony, fascynuje nas ono i pobudza naszą wyobraźnię.

Czym jest voodoo? Nade wszystko jest religią ludów afrykańskich. Współcześnie wyznawane i praktykowane jest głównie na Haiti i południu Stanów Zjednoczonych. Nie wszyscy wiedzą o tym, że powstanie voodoo należy łączyć z religią chrześcijańską (zresztą, wiele elementów voodoo częściowo zaczerpnęło właśnie z katolicyzmu). Jak to możliwe? Voodoo narodziło się na Haiti na przełomie osiemnastego i dziewiętnastego wieku w momencie sprowadzenia tam niewolników z Afryki. Niewolników owym usilnie próbowano przekonać do katolicyzmu. Ich reakcją było nade wszystko pozostanie przy swoich rdzennoafrykańskich wierzeniach. Częściowo ulegli jednakże wpływom nowej dla nich religii i w ten właśnie sposób narodziło się voodoo. Religia ta cechuje się zatem wiarą w jednego boga (choć nie oddaje mu czci…). Ponadto uznaje ona istnienie wielu loa (duchów), utożsamianych bardzo często z chrześcijańskimi świętymi. Więcej chyba jednak dzieli niż łączy voodoo i katolicyzm. Przede wszystkim voodoo wyznaje kult przodków (czego przecież w chrześcijaństwie nie ma), a do grona bóstw / duchów, które czci, dołącza coraz to nowych członków (najczęściej są to osoby zasłużone dla społeczeństwa).

Podstawowym obrzędem voodoo jest rytuał opętania. Odbywa się on przy wtórze bębnów, odtwarzających skomplikowaną rytmicznie melodię. Wygrywany na bębnach rytm pomaga uczestnikom rytuału w wejściu w trans, podczas którego ma dojść do ich opanowania przez loa (temu zresztą służy ten obrzęd: umożliwieniu duchom wejścia w ciała wyznawców). Oczywiście, loa nie opanowują wszystkich uczestniczących w tej ceremonii – najwyżej kilka osób (najczęściej są to ludzie o specyficznych predyspozycjach, umożliwiających im łatwe zapadanie w trans i przeżywanie ekstatycznych wizji). Obrzędom takim przewodzą kapłani-szamani (lub kapłanki-szamanki zwane mambo).

Najważniejszymi bóstwami voodoo są między innymi Oxala (bóg miłosierdzia), Szango (bóg burzy), Papa Legba (bóg, który zajmuje się strzeżeniem granicy między światem żywych i umarłych), Ogoun (bóg wojny), Erzulie (bogini miłości i urodzajności) oraz Damballah (przedstawiany często jako bóg-wąż). Panteon ten, pomimo oczywistego nawiązania do mitologii oraz wierzeń afrykańskich, łączy się także z chrześcijaństwem. Oxala występuje bowiem bardzo często pod postacią Jezusa, Szango – Jana Chrzciciela, Papa Legba – świętego Piotra, natomiast Damballah – świętego Patryka.

To, co najczęściej kojarzone z voodoo, a więc popularne laleczki, nie są oczywiście jedynie wymysłem hollywoodzkich reżyserów i scenarzystów. Są one najprawdziwszym faktem, również w dzisiejszych czasach. Laleczki voodoo służą najczęściej szamanom lub szamankom do rzucenia klątwy na jakiegoś wyznawcę voodoo lub religii katolickiej. Rzucenie takiej klątwy może się jednak odbywać tylko pod warunkiem, że ktoś, na kogo zostaje ona rzucona, zrobił coś złego. Jeżeli więc postępujemy dobrze w naszym życiu, nie mamy się czego obawiać! Nie zapominajmy ponadto, że laleczki voodoo służą nie tylko ukaraniu kogoś złego, lecz również za ich pośrednictwem szaman lub szamanka mogą wyleczyć z najcięższej nawet choroby.

Tajemnice voodoo obejmują jednak więcej „spektakularnych” praktyk. Wyznawcy tej religii wierzą na przykład w możliwość ożywienia ciała umarłego. Wskrzeszenie takie nie prowadzi co prawda do pełnego przywrócenia do życia: zmarły nie odzyskuje zwłaszcza swoich władz psychicznych i emocjonalnych. Staje się jedynie kukłą, zombie, którą można wykorzystywać tylko do prac fizycznych. Ożywienie, zdaniem wyznawców voodoo, uzyskuje się dzięki zatruciu ciała zmarłego specjalnego rodzaju trucizną.

Skuteczność praktyk voodoo potwierdzają rzesze wyznawców tej religii na całym świecie. Najwięcej znajdziecie ich w Brazylii, Luizjanie, Dominikanie oraz na Haiti, gdzie jej wyznawcami są najwyżsi urzędnicy państwowi i gdzie od 2003 roku stała się ona dzięki ich staraniom jedną z religii państwowych. Zamiast voodoo polecamy usługę zwaną: „tarot miłosny„, dzięki której dowiecie się kto może być waszym partnerem w przyszłości.



Najlepsza wróżka jako uosobienie miłości, dobra i piękności

Magia, czary i wróżenie są nam znane z baśń, legend oraz mitów, czyli pradawnych opowieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie przez gawędziarzy. W tego rodzaju podaniach, utrwalanych najpierw ustnie, a następnie na papierze, występowały zarówno postaci dobre, jak i złe. Bohaterami pozytywnymi były dobre wróżki i czarodziejki, natomiast czarne charaktery przypisane zostały czarownicom, które tylko czekały, aby wyrządzić człowiekowi zło. Czarownice, w przeciwieństwie do wróżek, odpychały swym wyglądem. Ich głowę pokrywał zniszczony, czarny kapelusz, włosy były w nieładzie, nos haczykowaty, podbródek wystający, rękawiczki nie miały palców, paznokcie były bardzo długie, a ubrania koloru czarnego i oczywiście podarte. Z kolei czarodziejki były odzwierciedleniem miłości, dobroci i piękna. Nosiły spiczastą czapkę z welonem o jasnym odcieniu, wyróżniały je prześwitujące skrzydełka i delikatna sukienka. Oprócz pięknego ubioru odznaczały się ślicznym uśmiechem, a także długimi blond lokami (kojarzą się one z dobrocią i niewinnością). Należy dodać, że atrybutem czarownicy była miotła, a wróżki – różdżka wykonana z głogu lub wierzby.

Najlepsza wróżka

Współcześnie najlepsza wróżka nie posiada wymienionych elementów, jednak niezmiennie od wieków cieszy się dużym zainteresowaniem. To przecież u nich szukamy pomocy, wskazówki, propozycji rozwiązania danego problemu oraz duchowego wsparcia. Niejednokrotnie rozmowa z wieszczką stanowi ukojenie dla naszej chorej duszy. Wróżka staje się często najlepszym powiernikiem człowieka, który nie potrafi sam poradzić sobie z nawarstwiającymi się problemami.

Category: Wróżki  Comments off